DZIEŃ 3 – Ukraina

← DZIEŃ 1-2          DZIEŃ 4 →

Zaleszczyki, Kamieniec Podolski i zakola 

Dzisiejszy punkt docelowy  jaki sobie założyliśmy to Kamieniec Podolski, po drodze zaliczając koniecznie punkt widokowy na  Zaleszczyki, które leżą w głębokim jarze w zakolu Dniestru.

Mając jednak w głowie, iż gwoździe na drogach i zdolności pewnej blondynki trafienia właśnie na nie są niepodważalne próbowaliśmy kupić po drodze dętkę.
Z 17-stek jedynie samochodowe, motocyklowe – zapomnij.
Jedyne co się udało kupić to dętkę do jakiegoś chińskiego skutera, co prawda ta znowu za wąska, ale zawsze coś 😉

Odhaczamy pierwszy plan – dojeżdżając do punktu Widokowego na Zaleszczyki.
I tutaj tak trochę historycznie, bo spotkaliśmy w tym miejscu profesora historyka, z polską grupą turystów.  Tak ciekawie o wszystkim opowiadał, że najchętniej zabralibyśmy go ze sobą. Baaa… nawet zrobił nam plan zwiedzania Ukrainy tak na ok. 2 tygodnie → niestety tym razem, aż tyle czasu nie mamy, ale kto wie…

punkt widokowy na Zaleszczyki

Z ciekawostek przed II Wojną Światową Zaleszczyki nazywane były Polską Riwierą ( tak – były one terytorium Polski).

Był to sławny kurort z plażami, pensjonatami dla kuracjuszy, organizowane były dansingi, na plaży grała orkiestra, takie atrakcyjne miejsce letniego wypoczynku.

Temperatury latem dochodziły tutaj UWAGA: nawet do 55°C ( tzw. polski przedwojenny biegun ciepła). Strasznie ciekawe bo wcale nie jest to tak daleko od teraźniejszej Polski, czyli nietypowy nawet jak na ówczesne polskie warunki klimat.  To tutaj kursował bezpośredni pociąg z Warszawy „sleeping” wożący wczasowiczów i dość egzotyczne jak na polskie warunki owoce tj. winogrona, arbuzy, melony…

Piszę o tym, bo teraz nijak się to ma to teraźniejszych realiów i zderzenie tego co było niecałe 100 lat temu do dnia dzisiejszego jest porażające. W sumie to tylko niecałe 100 lat, ale II Wojna Światowa zrobiła zwoje.  Zniszczono plaże, wyburzono dworki letniskowe, wycięto plantacje melonów i ogrody…

Ukraińskie miasteczko, które ma swoją historię i z pewnością ciekawe położenie, ale w zasadzie to tyle, nawet temperatura taka jak u nas.

Panorama Zaleszczyki

Co ciekawe jeszcze przed Zaleszczykami w miejscowości Rakowiec Раковець  znaleźliśmy camping, co nie jest takie częste na Ukrainie, a nawet powiedziałabym, że bardzo rzadkie.

Dla zainteresowanych: jadąc żółtą drogą P20 w miejscu z ogromnymi koleinami jest niebieski kierunkowskaz w lewo na camping, potem przez wioskę w poszukiwaniu celu  i kiedy już zaczęliśmy powątpiewać, że ten camping w ogóle istnieje zobaczyliśmy ten oto znak tel. 067 – 2563606 ↓

Camping faktycznie jest i niczego mu nie brakuje: są toalety, prysznice, zejście nad Dniestr, nawet oferują podróże stateczkiem ( ale to już chyba w formie wycieczki rzeką Dniestr skąd dokąd nie wiem…). Cen także nie sprawdzaliśmy, zatrzymaliśmy się na odrobinę  kwasu, a że zaczynało padać ruszyliśmy dalej.

   

Jadąc zakolami Dniestru, fajnie się porozglądać, niby nic specjalnego, ale ta rzeka robi wrażenie.

I kierujemy się na Kamieniec Podolski – fajne miejsce na przystanek wieczorkiem i nocleg ↓

  

Nareszcie wyczekane tego dnia jedzonko – Artek zamawia placki ziemniaczane z ozorkiem ( język świni) – z ciekawości spróbowałam i jest naprawdę pyszny – trochę specyficzny, taki delikatny  ↓

ja tradycyjne kotlet z sałatką – też dobre, ale co mam powiedzieć – MAŁO !!!

Śpimy tego dnia w hotelu MINIHOTEL znaleziony w booking.com z zamykanym parkingiem.

Pokój 450 hrywien + 35 hrywien za śniadanie ( 2 osoby)  ≈ 73 zł. / 2 os.

Dziś w pościeli, cieplutko – można zasypiać 🙂

 

← DZIEŃ 1-2          DZIEŃ 4 →

3 Comments

  1. Moniko narobiłaś mi smaku tymi ozorkami:) Uwielbiam różnego rodzaju podroby dobrze przygotowane.
    ……smaki dzieciństwa, babcia często przyrządzała takie jedzonko. Niestety dzisiaj jest to praktycznie nie do kupienia u rzeźnika.

  2. Ozorki ozorkami, ale te zakola Dniestru robią wrażenie.
    A miasteczka klimatyczne zwiedzamy tylko wieczorową porą, zdjęcia z Kamieńca jak pocztówki. 😀

  3. Zakola Dniestru są niesamowite , Kamieniec też robi wrażenie, dotąd znałem tylko z Sienkiewicza 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2019 MotoBlond

Theme by Anders NorenUp ↑